Maciejowy chaotyczny megawątek
-
@M-N napisał w Antarktyda:
Zmienna? Jak bardzo zmienna?
Na tyle, że na dystansie 34 km może w ciągu chwili zmienić odchylenie promienia lasera np. o 20-30-50 cm. (zmiana o 0.5 metra na takim dystansie to 0.0008 stopnia).
Jeśli promień lasera w chwili t jest wcelowany w aparat, a w chwili t+1 sekunda jest wcelowany o 0.5 metra wyżej/niżej (z powodu fluktuacji refrakcji), to w tej drugiej chwili jest niewidoczny.@M-N napisał w Antarktyda:
Przecież to jezioro - zbiornik wody o stałej temperaturze.
A widziałeś kiedyś jakikolwiek obiekt na ziemi o "stałej temperaturze"? I to na dystansie 34 km?
@M-N napisał w Antarktyda:
I jeśli laser NAD PŁASKĄ WODĄ nie celuje dokładnie w kamerę tylko lekko obok to tym bardziej w kadrze powinien być widoczny CAŁY, z zasady ugięty w górę, lekko rozproszony promień lasera.
To sobie fotografuj "promień lasera z boku" i sam się przekonaj czy "zawsze powinien być widoczny".
Promień światła co do zasady nie jest "widoczny z boku". Czasem można widzieć ślad takiego promienia jeśli w powietrzu są cząsteczki (kurzu, skroplonej wody itp), ale to zależy od wielu rzeczy.
Przy małej ilości takich cząsteczek (np. suche, czyste powietrze) i dużej odległości- słaba jest siła takiego światła rozproszonego i nie zostanie zarejestrowane przez oko/kamerę.Poza tym: ogarnij się głupcze. Promień ma być "zagięty w dół" jeśli Ty chcesz "uratować ziemię kulę". Nie kojarzysz tego?
@M-N napisał w Antarktyda:
A w tym oszustwie TC częściej go NIE WIDAĆ niż widać.
No to jest logiczne. Łatwiej jest NIE trafić w cel (jakim jest rejon aparatu odbiorczego) niż trafić. Zwłaszcza na dystansie 34 km i przy fluktuacjach refrakcji: gdzie wystarczy odchylenie o 0.5 metra i nie widać nic.
Bardziej powinieneś pójść w tym kierunku: "obserwacja jest fałszerstwem, bo to mało prawdopodobne by w ogóle trafili w rejon aparatu, z dystansu ponad 34 km"
Myślę, że gdyby lasery zachowywały pierwotne skolimowanie wiązki na całym dystansie- to by nie trafili, nie znaleźliby światła lasera. Na szczęście jednak lasery też nie świecą wiązką w kształcie walca tylko w kształcie stożka, wprawdzie bardzo słabo rozszerzającego się, ale jednak stożka. I na dystansie 34 km strefa "rażenia" takiego lasera może być już całkiem sporą plamą. Co ułatwia znalezienie źródła lasera.
@M-N napisał w Antarktyda:
Podałeś kolejny obserwacyjny dowód na to, że ta twoja magiczna refrakcja w górę to obłąkana brednia - no, ale to twoje "dziecko" przecież .
Ale ta obserwacja jest w ogóle nie na temat "w jakim kierunku zagina się światło".
Tylko na taki temat: gdyby "korytarz był krzywy" (patrz odpowiedź wyżej), to nie mogliby zobaczyć promienia lasera, bo byłby schowany za krzywizną.Jesteś idiotą? Czy zwyczajnie, usiłujesz wężowym ruchem wywinąć się i wpełznąć w rejon niedorzeczny, czyli niezwiązany z istotą obserwacji?
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Nie, nie mam "okazji przekonać się jak Australia wygląda naprawdę", bo patrz wyżej: sam napisałeś, że wszystko startuje z globusa.
Bo tylko na globusie masz poprawnie zachowane wszelkie proporcje kształtów i odległości. Tylko na globusie jego skala obowiązuje na CAŁEJ jego powierzchni.
A globus startuje z urojenia (na temat nieba).
To jest twoje urojenie, którego nie dałeś rady do tej pory w żaden sposób udowodnić.
A co do mapek, które ci pokazałem - takich używają krótkofalowcy na całej planecie, żeby prawidłowo móc określić kierunek geograficzny/ azymut/ kierunek ustawienia swoich anten na określonego rozmówcę, co jest istotne podczas ustanawiania połączeń radiowych oraz żeby prawidłowo określić ODLEGŁOŚĆ a co za tym idzie potrzebną moc sygnału do danego rozmówcy.
Z twoim urojeniem na temat nieba nie ma to nic wspólnego. Oni w praktyce potwierdzają, że Ziemia jest kulista. Żaden twój bełkot tego nie zmieni
.A co do oszusta TC, jego laserka i twoich kłamstw na ten temat. Powtórzę odpowiedź, którą zignorowałeś:
Bo odległość jest ponad 34 km. A refrakcja jest zmienna => nie zawsze promień trafia w okolice aparatu .Na takim długim dystansie przy zmieniającej się co chwila refrakcji trudno o stałe wcelowanie promienia lasera w dokładnie ten sam punkt.
Zmienna? Jak bardzo zmienna? Przecież to jezioro - zbiornik wody o stałej temperaturze. Po wielkości fal można stwierdzić, że wiaterek też słabiutki i stały. I jeśli laser NAD PŁASKĄ WODĄ nie celuje dokładnie w kamerę tylko lekko obok to tym bardziej w kadrze powinien być widoczny CAŁY, z zasady ugięty w górę, lekko rozproszony promień lasera. A w tym oszustwie TC częściej go NIE WIDAĆ niż widać. Podałeś kolejny obserwacyjny dowód na to, że ta twoja magiczna refrakcja w górę to obłąkana brednia.
A teraz możesz jedynie zaprzeczać
. -
@M-N napisał w Antarktyda:
A globus startuje z urojenia (na temat nieba).
To jest twoje urojenie, którego nie dałeś rady do tej pory w żaden sposób udowodnić.
Ależ udowodniłem.
Zresztą co tu udowadniać?
To, że starożytni Grecy w niebie nie byli i nie mogli "wiedzieć jak jest w niebie, jak powstają światła nieba, jak działają..itp)- to oczywista oczywistość.Dywagacje (umysłowe "wypierdy") starożytnych Greków (od których to nieszczęście się zaczęło) opierały się na ubrdaniu, że "w niebie jest tak jak oni sobie wyobrażają, że jest".
Czyli np., że "jeśli gwiazda jest widziana w kierunku k, to...ona tam jest w tym kierunku k, jeśli słońce jest widziane w kierunku k1, to ono ... jest tam w tym kierunku k1"Dalej, dalszy rozwój tzw. "nauki o świecie" : to tylko bazowanie na pierwszym "wypierdzie" starożytnych Greków, budowanie (nadbudowanie) konstrukcji myślowej opartej na pierwotnych fantazjach na temat nieznanego nieba.
Ja wiem, że to jest dla was "szokiem", że współczesna kosmologia jest to tylko obłęd wielki kosmiczny-liczbowy, czyli PARANOJA. Ale tak jest, nie moja wina, że tak jest.
A jak inaczej mogłoby być jeśli kto nie odróżnia domysłów nt nieznanego (nieba) od faktów? -
@Maciej Hej, Ziemia do kłamcy! Nic u mnie nie dotyczyło starożytnych Greków ani kosmologii, obłąkańcu. Przestań bredzić.
Jedynie krótkofalowców i faktu, że NIEZALEŻNIE od swojej lokalizacji muszą obsługiwać swój sprzęt zgodnie z globem, żeby osiągać powtarzalne rezultaty. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
@Highlander napisał w Antarktyda:
A wiesz, że Papież Franciszek powiedział, że nie ma piekła? To może i czyśćca też nie ma?
No i wszystko wskazuje na to, że "jesteś babą", czyli powtarzasz plotki. To, że Franciszek powiedział, że "nie ma piekła" to nieprawda, to najpewniej babskie gadanie.
https://deon.pl/kosciol/komentarze/papiez-powiedzial-ze-piekla-nie-ma,473888
Uuu panie, to ty dopiero się plotek o płaskiej ziemi naopowiadałeś

"*Czy papież powiedział, że "piekło nie istnieje"?
Autorem fakenewsa był 94-letni Eugenio Scalfari, długoletni redaktor naczelny jednej z największych gazet we Włoszech, "La Repubblica", określany nestorem włoskich dziennikarzy. Scalfari jednak nie po raz pierwszy przypisał Franciszkowi słowa, których papież nie wypowiedział. Watykan po raz kolejny musiał się dystansować od rewelacji dziennikarza. Sam Scalfari powtórzył, że na rozmowy z papieżem chodzi bez dyktafonu, bo - jak zapewnia - ma doskonałą pamięć.
Nawet jakby papież to powiedział, to i tak Watykan by zdementował, nic dziwnego.
Biorę Franciszka w obronę. Choć nadal uważam, że on nie jest prawdziwym papieżem. Daj Boże abym się mylił !
I tak piekła nie ma, więc nie ma to dla mnie znaczenia co papież powiedział...
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
https://deon.pl/kosciol/komentarze/papiez-powiedzial-ze-piekla-nie-ma,473888
"*Czy papież powiedział, że "piekło nie istnieje"?A co ty demona cytujesz?
Przecież to portal okropnych modernistów
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Ja wiem, że to jest dla was "szokiem", że współczesna kosmologia jest to tylko obłęd wielki kosmiczny-liczbowy, czyli PARANOJA. Ale tak jest, nie moja wina, że tak jest.
A jak inaczej mogłoby być jeśli kto nie odróżnia domysłów nt nieznanego (nieba) od faktów?Dla mnie szokiem jest to, że w XXI wieku ktoś wierzy w diabła i płaską ziemię

-
@M-N napisał w Antarktyda:
@Maciej Hej, Ziemia do kłamcy! Nic u mnie nie dotyczyło starożytnych Greków ani kosmologii, obłąkańcu. Przestań bredzić.
Jedynie krótkofalowców i faktu, że NIEZALEŻNIE od swojej lokalizacji muszą obsługiwać swój sprzęt zgodnie z globem, żeby osiągać powtarzalne rezultaty.Widocznie oprócz nieznanej optyki nieba, mamy też nieznaną fizykę fal radiowych...
-
@Highlander Przecież zobaczymy co wymyśli - a nie ma innego wyjścia, musi zaprzeczyć KAŻDEMU przypadkowi korzystania w praktyce z konsekwencji globu. A im prostszy taki przypadek, w tym większy obłęd musi się wkręcić, żeby znaleźć cokolwiek co mogłoby dać mu "podstawę" do zaprzeczenia... i tym większy fun dla mnie.
Teraz to raczej kombinuje jak zaprzeczyć temu, że według jego refrakcji w górę, kamera TC, nad płaską wodą, powinna była przez cały czas widzieć CAŁY promień niebieskiego laserka uginający się, interesting jakby to Jeran powiedział, wte i wewte (bo nagle refrakcja stała się zmienna
) ale z zasady w górę
. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Rozumiesz idioto?
Tak, rozumiem. Jesteś tchórzem i nie pójdziesz na tą onkologię.
@Maciej napisał w Antarktyda:
A z PRAWDZIWEGO I NAJWAŻNIEJSZEGO punktu widzenia (oraz z punktu widzenia dziecka!) jest to ŁASKA BOŻA.
Jesteś chorym psychicznie człowiekiem, który cieszy się ze śmierci dziecka (w życiu nie spotkałem nikogo normalnego, nawet katolika, który by pieprzył o śmierci dziecka, że "Bóg tak chciał"). Lecz się.
@Maciej napisał w Antarktyda:
Na dowody musisz poczekać. Najdłużej do swojej śmierci.
(Czyli wcale nie tak długo. Cierpliwości).No jak tam, nasza forumowa szmato? Tutaj też zabrakło odwagi, żeby dokończyć "przepowiednię"? Masz odwagę? Oczywiście, że nie.
-
@Highlander napisał w Antarktyda:
Dla mnie szokiem jest to, że w XXI wieku ktoś wierzy w diabła
Ja tam w diabła wierzę. Na dowód masz zachowanie Maćka
Normalny człowiek nie pisałby takich rzeczy... -
@jakubcjusz napisał w Antarktyda:
A z PRAWDZIWEGO I NAJWAŻNIEJSZEGO punktu widzenia (oraz z punktu widzenia dziecka!) jest to ŁASKA BOŻA.
Jesteś chorym psychicznie człowiekiem, który cieszy się ze śmierci dziecka
Nie cieszę się ze śmierci dziecka, tylko z tego, że dusza niewinnego dziecka idzie prosto do Nieba.
Nie przekręcaj diable.@jakubcjusz napisał w Antarktyda:
w życiu nie spotkałem nikogo normalnego, nawet katolika, który by pieprzył o śmierci dziecka, że "Bóg tak chciał"
Bóg śmierci nie chce. Ale człowiek chciał śmierci, bo zgrzeszył i nadal grzeszy.
Natomiast to, że Bóg skraca niektórym cierpienie na tym świecie to Łaska Boża.
Wy (czyli idioci) przywiązujecie zbyt dużą wagę do tego świata i doczesności, a w ogóle nawet nie zauważacie tego co ważniejsze, tego co będzie już ZAWSZE, czyli wieczności.
Dlatego wszystko źle rozumiecie, wszystko źle widzicie.@jakubcjusz napisał w Antarktyda:
Na dowody musisz poczekać. Najdłużej do swojej śmierci.
(Czyli wcale nie tak długo. Cierpliwości).No jak tam, nasza forumowa szmato? Tutaj też zabrakło odwagi, żeby dokończyć "przepowiednię"? Masz odwagę? Oczywiście, że nie.
A Ty myślisz, że "nie umrzesz"?
Czas szybko płynie, już stoisz nad swoim grobem.Jeśli nie poznajesz rozumem, za życia, to poznasz w chwili śmierci, przez "doświadczenie".
Z każdego bezużytecznego słowa zdasz sprawę w godzinie śmierci. -
@M-N napisał w Antarktyda:
Hej, Ziemia do kłamcy! Nic u mnie nie dotyczyło starożytnych Greków ani kosmologii, obłąkańcu.
A to nie wiesz idioto, że wymiociny i ekskrementy umysłowe (które Ty nazywasz nie wiedzieć czemu "nauką") o "kuli ziemskiej" zrodziły się w starożytności? Że z błędów myślenia i urojeń starożytnych Greków?
Ci, którzy przyszli potem wcale nie byli mądrzejsi. Bo nawet nie zauważyli tego, że "kula ziemska" stoi na urojeniach na temat nieznanego nieba.
@M-N napisał w Antarktyda:
Jedynie krótkofalowców i faktu, że NIEZALEŻNIE od swojej lokalizacji muszą obsługiwać swój sprzęt zgodnie z globem, żeby osiągać powtarzalne rezultaty.
O czym Ty bredzisz?
Marconi wynalazł radio i prędko dokonał transmisji przez Atlantyk. Kulochciejcy rozumiejąc, że to dziwnie wygląda na "globie ziemskim" prędko wymyślili "jonosferę" i "odbicie od jonosfery".
Tak rozwija się wasza paranoja: od urojenia założycielskiego (starożytnych Greków) przez następujące po tym "objaśnienia", tak żeby pasowało do pierwszego urojenia.
-
@Highlander napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
https://deon.pl/kosciol/komentarze/papiez-powiedzial-ze-piekla-nie-ma,473888
"*Czy papież powiedział, że "piekło nie istnieje"?A co ty demona cytujesz?
Przecież to portal okropnych modernistów
A to modernista nie może powiedzieć prawdy?
Powiadam Ci: nawet diabeł może (choć z obrzydzeniem i gdy zmuszony przez Boga).
Tu właśnie jest różnica między człowiekiem rozumnym, a bezrozumnym.
Rozumny: bada co się mówi.
Bezrozumny: bada kto mówi. -
@Highlander napisał w Antarktyda:
Dla mnie szokiem jest to, że w XXI wieku ktoś wierzy w diabła i płaską ziemię
A dla mnie jest szokiem, że można być idiotą takim jak Ty.
Normalny człowiek po okazaniu faktów wykluczających jakaś tezę, nie będzie już ufał tej tezie.
Idiota: zignoruje to, co mu się okazuje.Powiedz mi jak to jest, co za sieczkę trzeba mieć w głowie by wierzyć, że "na pewno jest kulą ziemską" jeśli wiadomo, że np. promień lasera można było zobaczyć z odległości 34 km, podczas gdy na "kuli ziemskiej" mógłby być widoczny jedynie z max. ok. 9.4 km?
Powiedz mi jak to jest gdy ma się takie wyjałowienie rozumu, że wierzy się w "kulę ziemską" pomimo, że obserwacje powierzchni ziemi wykluczają taką możliwość by ziemia była "kulą o promieniu ok. 6371-6378 km"?
Powiedz mi, bo naprawdę bardzo mnie fascynuje to zjawisko: jak to jest, że nie rozumie się podstawowych kwestii geometrycznych, czyli tego, że nie można widzieć "za zakręt krzywego korytarza"?

https://i.imgur.com/1ti3fIh.jpgJak to jest gdy ma się w głowie taką pustkę? Powiedz mi, bo to ciekawe.
Jak to jest, jak się żyje z czymś takim w rozumie jak to co Ty tam masz?
-
@Highlander napisał w Antarktyda:
I tak piekła nie ma, więc nie ma to dla mnie znaczenia co papież powiedział...
W piekle najwięcej jest tych, którzy nie wierzyli w jego istnienie- Św. Faustyna (po wizycie w piekle, po ukazaniu jej piekła)
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Nie cieszę się ze śmierci dziecka, tylko z tego, że dusza niewinnego dziecka idzie prosto do Nieba.
Wytłumaczyłeś to już dzieciom na onkologii?
@Maciej napisał w Antarktyda:
Dlatego wszystko źle rozumiecie, wszystko źle widzicie.
Dobrze, że Ty wszystko rozumiesz, wszystko wiesz i wszystko potrafisz. Jesteś najwspanialszym człowiekiem na świecie. Na pewno pójdziesz do nieba, Jeśli tylko Twój bóg ceni samozachwyt, to będziesz siedział przy jego tronie. I nie martw się takimi pierdołami, jak pycha, czy nienawiść bliźniego - Twój bóg na pewno ich nie ocenia. A teraz stań dumnie przed lustrem i powtarzaj sobie, jaki jesteś zajebisty i że Tobie miejsce przy tronie pańskim po prostu się należy - wszak nikt inny na to miejsce nie zasługuje. Znając Ciebie, nawet nie będziesz musiał długo powtarzać - uwierzysz momentalnie.
@Maciej napisał w Antarktyda:
Czas szybko płynie, już stoisz nad swoim grobem.
Konkrety szmateczko szatana. Kiedy? Termin. Za tydzień, za miesiąc, za rok? No dawaj! Masz choć odrobinę odwagi, żeby to powiedzieć? Oczywiście, że nie. I jak Ty możesz patrzeć w lustro bez odruchu wymiotnego...
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Marconi wynalazł radio i prędko dokonał transmisji przez Atlantyk. Kulochciejcy rozumiejąc, że to dziwnie wygląda na "globie ziemskim" prędko wymyślili "jonosferę" i "odbicie od jonosfery".
Hej, Ziemia do kłamcy ponownie! Przestań bredzić, idioto. Ty nie chodzi o żadne odbicia od jonosfery czy pokrywki twojego terrarium tylko o KIERUNKI nadawania sygnału przez krótkofalowców i ODLEGŁOŚCI pomiędzy nimi, do których muszą dobrać moc sygnału.
W żaden sposób swoim bełkotem nie zmienisz faktu, że NIEZALEŻNIE od swojej lokalizacji muszą obsługiwać swój sprzęt zgodnie z globem, żeby osiągać powtarzalne rezultaty
. -
@M-N napisał w Antarktyda:
Hej, Ziemia do kłamcy ponownie! Przestań bredzić, idioto. Ty nie chodzi o żadne odbicia od jonosfery
A właśnie o to chodzi.
Bez "odbicia od jonosfery" (czyli od tego co na szybko wymyślono) nie dałoby się kretynom (takim jak Ty) "objaśnić" transmisji sygnału z Europy do Ameryki na "globie ziemskim".@M-N napisał w Antarktyda:
tylko o KIERUNKI nadawania sygnału przez krótkofalowców i ODLEGŁOŚCI pomiędzy nimi, do których muszą dobrać moc sygnału.
@M-N napisał w Antarktyda:
W żaden sposób swoim bełkotem nie zmienisz faktu, że NIEZALEŻNIE od swojej lokalizacji muszą obsługiwać swój sprzęt zgodnie z globem,
Ziemia nie jest globusem, ponieważ to wykluczają obserwacje powierzchni ziemi.
Jeśli jesteś idiotą niezdolnym do rozumienia, że geometria ma swoje konsekwencje, to przecież nie moja wina.
Czy rozumiesz idioto, że gdy coś jest sprzeczne z "tylko" jednym faktem to jest fałszywe?
Czy zrozumienie tego przekracza Twe możliwości umysłowe?Tym faktem, który wyklucza "ziemię-kulę" są obserwacje powierzchni ziemi.
Nie wymiotuj z siebie innymi rzeczami, które mogłyby potwierdzać globus, bo one są bez znaczenia.
Jeśli jest jedna rzecz wykluczająca globus, to to co potwierdza nie ma znaczenia.
Ucz się logiki, ucz się myślenia. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
A to modernista nie może powiedzieć prawdy?
Powiadam Ci: nawet diabeł może (choć z obrzydzeniem i gdy zmuszony przez Boga).
Tu właśnie jest różnica między człowiekiem rozumnym, a bezrozumnym.
Rozumny: bada co się mówi.
Bezrozumny: bada kto mówi.A jak zweryfikowałeś, że to jest prawda?